Dziennik Gazeta Prawana logo

Boris Becker: W więzieniu byłem nikim. To była bolesna lekcja

20 grudnia 2022, 21:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Boris Becker
<p>Boris Becker</p>/Newspix
„W więzieniu byłem nikim” - powiedział Boris Becker w pierwszym wywiadzie od czasu opuszczenia zakładu karnego w Wielkiej Brytanii i deportacji do Niemiec na początku tego tygodnia. Były tenisista odsiaduje wyrok 2,5 roku za oszustwa związane z jego bankructwem.

Trzykrotny mistrz Wimbledonu powiedział niemieckiemu nadawcy Sat1, że nauczył się trudnej lekcji, a zdobyte doświadczenie było tego „warte”. Becker wyznał, że jako więzień nie był nazywany po imieniu i „nikogo nie obchodził” jego status mistrza. Podkreślił, że wykorzystał swoje 231 dni w więzieniu, aby zastanowić się nad swoim życiem i ponownie odkrył w sobie ludzką stronę.

We fragmentach opublikowanych także w gazecie "Bild", gwiazdor tenisa, który został skazany w kwietniu na 2,5 roku więzienia za ukrycie aktywów o wartości 2,5 miliona funtów, aby uniknąć spłacenia długów po ogłoszeniu bankructwa, dodał, że jedzenie w więzieniu Wandsworth w Londynie, gdzie spędził pierwsze tygodnie, było złe, a porcje za małe. Zaznaczył, iż możliwości spędzania wolnego czasu były nieliczne. Było za to dużo przemocy.

powiedział 55-letni Niemiec.

Dziennikarz przeprowadzający z nim wywiad opisał go jako, wychudzonego, ale zaskakująco opanowanego.

— powiedział reporterowi.

- dodał.

Zapytany o swoje podekscytowanie z powodu ostatecznego opuszczenia więzienia i powrotu do domu w ubiegły czwartek, Becker wyjawił: .

Podczas pobytu w drugim miejscu odosobnienia, w Huntercombe, które jest słabo strzeżone i przeznaczone dla przestępców z zagranicy przed ich deportacją, Becker regularnie ćwiczył w więziennej sali gimnastycznej i pracował jako asystent trenera więziennego, pomagając innym skazańcom. Udzielał się jako doradca fitness i psycholog, opierając się na swoim doświadczeniu byłego mistrza nr 1 w tenisie.

Becker otrzymał zakaz odwiedzania Wielkiej Brytanii przez następną dekadę. Resztę kary odsiedzi w Niemczech.

Niemiecki tenisista w roku 1985, mając 17 lat, został najmłodszym zwycięzcą Wimbledonu w singlu. Przydomek "Boom Boom” nadano mu za jego sposób gry na korcie. Jego dynamika, siła i młodzieńczy entuzjazm uczyniły go ulubieńcem londyńskiej publiczności. W trakcie kariery zwyciężył w sześciu wielkoszlemowych turniejach, nie zdobył trofeum jedynie we French Open. W sumie wygrał 49 tenisowych imprez. Zdobył też złoty medal olimpijski w Barcelonie (1992).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolacy siatkarze zafundowali kibicom prawdziwy thriller. Piąta wygrana biało-czerwonych w Lidze Narodów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj