– powiedział Serb dziennikarzom podczas turnieju World Tennis League w Dubaju.
Na początku 2022 roku media na całym świecie żyły sprawą Djokovicia i jego występu w Australian Open. Ówczesny lider światowego rankingu postanowił nie przyjmować szczepionki przeciwko koronawirusowi i przyleciał do Australii na pierwszy turniej wielkoszlemowy w sezonie. Ostatecznie władze Australii anulowały jego wizę i Serb został deportowany na krótko przed rozpoczęciem turnieju po spędzeniu kilku dni w ośrodku dla imigrantów.
Od tego czasu w Australii zniesiono obowiązek szczepień. Jego zakaz wjazdu został zniesiony w listopadzie i Serb uzyskał wizę.
– powiedział Djokovic. Serbski tenisista otworzył rok 2022 jako numer 1 na świecie, ale spadł o kilka pozycji w rankingu ATP, ponieważ nie mógł wystąpić m.in. w dwóch turniejach Wielkiego Szlema, Australian Open i US Open, z powodu odmowy szczepienia przeciwko Covid-19.
Mimo wszystko udało mu się wygrać turniej Wimbledonu, w pełnym wrażeń sezonie, który zakończył z hukiem, wygrywając Paris-Bercy Masters 1000, a następnie w ATP Masters w Turynie. Aktualnie zajmuje piąte miejsce w światowym rankingu.
– powiedział używający przezwiska „Nole” tenisista zapytany o swoją przyszłość.
– podsumował 35-latek.
Najbliższa edycja Australian Open, w którym Djokovic triumfował dziewięciokrotnie, planowana jest na 16-29 stycznia 2023 roku.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.