Dziennik Gazeta Prawana logo

Nick Kyrgios podziękował Andy'emu Murray'owi za pomoc w walce z depresją

2 grudnia 2023, 09:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nick Kyrgios
Nick Kyrgios/Newspix
Tenisista Nick Kyrgios podziękował Brytyjczykowi Andy'emu Murray'owi za pomoc, którą od niego otrzymał w walce z depresją. "Andy zawsze bardzo mnie wspierał" - powiedział Australijczyk.

Kyrgios od dawna otwarcie mówi o problemach psychicznych, z którymi zmagał się w trakcie kariery. W czerwcu w serialu dokumentalnym Netflixa przyznał, że po porażce w drugiej rundzie Wimbledonu w 2019 roku przebywał w szpitalu psychiatrycznym.

Andy zawsze bardzo mnie wspierał. Gdy tylko zacząłem grać w cyklu ATP zobaczył, że przede mną dużo pracy i wziął mnie pod swoje skrzydła. Później, na dalszym etapie mojej kariery zdał sobie sprawę, że jestem dla siebie bardzo surowy i moim zdaniem nie nadaję się do trenowania, że podążam własną ścieżką. Mimo to zawsze się o mnie troszczył. Oczywiście, że jestem bardzo wdzięczny. Bardzo mu dziękuję – powiedział 28-letni tenisista w wywiadzie dla "Piers Morgan Uncensored" w brytyjskim TalkTV.

Widział moje blizny po samookaleczeniu i zapytał: "Co masz na ramieniu?". Wtedy było ze mną dość źle. Andy oczywiście próbował mi doradzić, ale byłem tak uparty, że nie słuchałem - dodał Australijczyk.

W lutym ubiegłego roku Kyrgios zamieścił na Instagramie post na temat swoich problemów psychicznych, na koniec podkreślając, że czuje się znacznie lepiej. Dobre samopoczucie poskutkowało sukcesami na kortach - dotarł w zeszłym roku m.in. do finału wielkoszlemowego Wimbledonu. Obecnie nie gra z powodu kontuzji, stara się jednak pomagać osobom borykającym się z problemami psychicznymi.

Jestem światełkiem w tunelu dla ludzi zmagających się z problemami. Kiedy czują się przytłoczeni i skłaniają się ku sięgnięciu po alkohol i narkotyki, otwierają się i czują, że można się ze mną skontaktować. To moja największa siła w karierze - że ludzie przychodzą do mnie ze swoimi problemami – podkreślił Kyrgios.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza wokół sędziego Marciniaka. Na polskiego arbitra wpłynęła oficjalna skarga »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj