Iga Świątek po raz trzeci w karierze wygrała turniej w Rzymie. W finale Polka pokonała Arynę Sabalenkę 6:2, 6:3. Po meczu liderka światowego rankingu przyznała, że chciałaby być jak Novak Djokovic.
Świątek triumfowała w Rzymie w wielkim stylu. Polka z meczu na mecz grała coraz lepiej. W finale nie dała żadnych szans Sabalence. Bezradna Białorusinka w trakcie gry z wściekłości złamała rakietę.
Świątek nie dała rady nauczyć się hiszpańskiego
Po spotkaniu Świątek stanęła przed kamerą stacji Canal Plus i spokojnie opowiadała na pytania. Jedno z nich dotyczyło nauki języka włoskiego.
Świątek zdradziła, że mimo trzech zwycięstw w Rzymie nie zamierza uczyć się języka włoskiego. Jestem bardzo nieutalentowana jeśli chodzi o języki. Umiem mówić tylko po angielski i po polsku. Mam wrażenie, że już to zajmuje cały mój mózg. Uczyłam się hiszpańskiego, ale nic z tego nie wyszło. Chciałbym być jak Novak Djokovic i mówić w każdym języku - wyznała Świątek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Michał Ignasiewicz
<p>Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę.</p>
Zobacz
|