Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłuchaj jak Paolini mówi po polsku. Mama finałowej rywalki Świątek jest Polką

7 czerwca 2024, 09:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jasmine Paolini
Jasmine Paolini/PAP/EPA
W sobotnim finale French Open Iga Świątek zmierzy się z Włoszką Jasmine Paolini. Na korcie panie będą mogły porozmawiać w naszym ojczystym języku, bo rywalka liderki światowego rankingu ma polskie korzenie. 

Mama Paolini jest Polką. Jej babcia mieszka w Łodzi. 28-letnia tenisistka w dzieciństwie często przyjeżdżała do naszego kraju. Tenisistka potrafi porozumiewać się w naszym języku. Czasem zdarza się jej zapomnieć pojedyncze słowa, ale trzeba przyznać, że radzi sobie z polskim całkiem poprawnie. Mogliśmy się o tym przekonać po jej zwycięskim meczu z Mirrą Andriejewą. 

Dwa mecze i dwa zwycięstwa Świątek

Paolini pierwszy raz w karierze wystąpi w wielkoszlemowym finale. Przed tym sezonem jej najlepszym wynikiem była druga runda. W styczniu natomiast dotarła do 1/8 finału Australian Open.

Awans Paolini do finału French Open oznacza, że w poniedziałkowym notowaniu światowego rankingu Włoszka znajdzie się na najwyższym w karierze, siódmym miejscu w rankingu WTA. Jeśli pokona Świątek, będzie piąta.

Z mającą polskie korzenie Włoszką Świątek mierzyła się wcześniej dwa razy i odniosła dwa zwycięstwa - w 2018 roku w Pradze 6:2, 6:1 oraz w pierwszej rundzie US Open 2022 6:3, 6:0.

Świątek w Paryżu walczy o trzeci z rzędu i czwarty w karierze triumf. Najlepsza była także w sezonach 2020, 2022 i 2023. Trzy kolejne wygrane French Open w erze open odnotowały jak na razie dwie tenisistki - Monica Seles (1990-92) i Justine Henin (2005-07).

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLech zbroi się przed walką o Ligę Mistrzów. Allahyar Sayyadmanesh jest już w Poznaniu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj