Ze względu na opady deszczu, z ponad półgodzinnym opóźnieniem rozpoczęli rywalizację żużlowcy w siódmej odsłonie tegorocznego cyklu Grand Prix. Dosypana przez organizatorów nawierzchnia od początku zawodów sprzyjała świetnie znającemu ten tor Lindgrenowi. Polacy jechali w kratkę, a Zmarzlik rozpoczął rywalizację od czwartej pozycji.

Reklama

Końcówka zawodów należała jednak do obrońcy tytułu, który w finale wieczoru świetnie wykorzystał czwarte pole startowe. Po wyjściu spod taśmy objechał rywali i bez problemów minął linię mety na pierwszym miejscu inkasując w tym roku czwartą wygraną w GP. Na drugim miejscu przyjechał Łaguta, trzeci był Lindgren, a wykluczony za zerwanie taśmy został Australijczyk Jason Doyle.

W klasyfikacji, po siedmiu rundach Zmarzlik prowadzi, mając na koncie 121 punktów, za nim jest Łaguta – 118, a trzeci Lindgren uzbierał 96.

Gospodarzami kolejnych rund będą: rosyjskie Togliatti (28 sierpnia), duńskie Vojens (11 września) i Toruń (1 i 2 października), gdzie odbędzie się wielki finał.