Była żona chowa dzieci przed Michalczewskim
"Może instynkt boksera już we mnie gaśnie, ale na pewno nie brak mi ojcowskich uczuć" - podkreśla Dariusz Michalczewski. Od roku nie miał kontaktu ze swoimi synami. Zachowania byłej żony "Tygrysa" nie rozumie Patrycja, którą mistrz świata poślubił w ubiegłym roku.
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Michalczewski ma związane ręce. Na szczęście znalazł miłość u boku Patrycji. Po siedmiu latach znajomości ożenił się z nią w ubiegłym roku. "Mało kto wierzył, jak powtarzałem, że weźmiemy ślub. Teraz już nikt się nie śmieje, gdy mówię, że chcę mieć córeczkę z Patrycją" -uśmiecha się były bokser.
"Byłoby wspaniale. Darek będzie wspaniałym ojcem. Tym bardziej żałuję, że nie może kontaktować się ze swoimi synami. Ja sobie nie wyobrażam, jak można tego zabronić ojcu. Kochająca matka tak się nie zachowuje! Przecież najbardziej przez to cierpią dzieci" - dodaje jego obecna żona.
Synowie Patrycji z poprzedniego związku - Oskar i Olgierd - mogą widywać się ze swoim tatą, kiedy chcą. "Nawet po rozwodzie trzeba pamiętać, że przyszłość dzieci jest najważniejsza. Można nie lubić byłego męża, ale nie wolno mścić się, szczując synów przeciwko niemu. A tak właśnie robi Dorota. To karygodne!" - oburza się w rozmowie z "Faktem" Patrycja.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!