Zdobył medal i dostał podwyżkę. Trener polskich szczypiornistów, którzy kilka tygodni temu zdobyli wicemistrzostwo świata, za pracę z naszą kadrą dostawał do tej pory 72 tys. zł rocznie. Teraz Bogdan Wenta będzie zarabiał 132 tys. zł. Ale to i tak mało w porównaniu do pensji Leo Beenhakkera.
Zarobki Wenty wzrosły niemal dwukrotnie. Jednak i tak nadal zgarnia o wiele mniej od kilku trenerów naszych narodowych drużyn z innych popularnych dyscyplin.
Na pierwszym miejscu najlepiej zarabiających szkoleniowców jest opiekun naszych piłkarzy. Leo Beenhakker za rok pracy z biało-czerwonymi dostaje 2 340 tys. złotych. Holender daleko w tyle
pozostawia kolejnych trenerów.
Na drugim miejscu tej listy płac jest trener polskich siatkarzy, Raul Lozano. Na konto Argentyńczyka rocznie spływa 390 tys. złotych. Natomiast na trzeciej pozycji jest Andrej Urlep, słoweński
trener kadry naszych koszykarzy - 234 tys. złotych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|