30-letni Duńczyk został ujęty w środę wieczorem w swoim domu. W środku policja znalazła komputery i wydrukowane informacje, które teraz podda szczegółowym badaniom.

W poniedziałek haker próbował sprzedać gazecie dokumenty ze skrzynki mailowej kolarza. W jego posiadaniu znalazł się list informujący Rasmussena o wyrzuceniu z ekipy Rabobank, a także wiadomości dotyczące tajemniczych miejsc pobytu kolarza w czerwcu.

Ta druga informacja bardzo przydałaby się komisji antydopingowej, gdyż Rasmussen, w czasie letnich treningów, kilkakrotnie nie podał swego miejsca pobytu. W efekcie nie można było przeprowadzić u niego żadnej nagłej kontroli.