Dziennik.plSport

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Bramkarz przymarzł do... ławki rezerwowych

2008-02-18 | Ostatnia aktualizacja: 18:15 | Komentarze: 0 | skomentuj

To chyba jedna z dziwniejszych kontuzji w historii futbolu. Nelson Dida, bramkarz Milanu, doznał urazu, siedząc... na ławce rezerwowych! Niemożliwe? A jednak. Dida przymarzł do krzesełka i nie mógł wstać o własnych siłach, by przejść kilka metrów do klubowej szatni. Bramkarza musieli znieść na noszach masażyści. I nie wiadomo, czy Brazylijczyk zagra w Lidze Mistrzów z Arsenalem.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jak pech, to pech. Dida już od jakiegoś czasu narzekał na problemy z plecami. Ale że Brazylijczyk to dobry aktor, co pokazał już kilka razy na boisku, trenerzy nie do końca wierzyli w wydumane problemy golkipera.

Teraz jednak muszą uwierzyć. Skoro nie chcieli po dobroci, to Dida doznał kontuzji, siedząc na... ławce rezerwowych podczas ligowego meczu, jaki Milan rozgrywał w sobotę w Parmie.

W pewnym momencie okazało się, że piłkarz przymarzł i nie był w stanie ruszyć się z krzesełka! Wezwano masażystów, którzy w podskokach rozpoczęli masaż pleców Brazylijczyka. Bez skutku. W końcu wsadzono Didę na nosze i odeskortowano do szatni - informuje serwis acmilan.com.

Milan nie ma szczęścia. Zaledwie dzień później, podczas treningu, urazu doznał kolejny bramkarz, Zeljko Kalac. Nie wiadomo jeszcze, kto zagra w Milanie podczas meczu z Arsenalem.

Małgorzata Chłopaś
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«