Dziennik Gazeta Prawana logo

Bramkarz przymarzł do... ławki rezerwowych

18 lutego 2008, 12:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To chyba jedna z dziwniejszych kontuzji w historii futbolu. Nelson Dida, bramkarz Milanu, doznał urazu, siedząc... na ławce rezerwowych! Niemożliwe? A jednak. Dida przymarzł do krzesełka i nie mógł wstać o własnych siłach, by przejść kilka metrów do klubowej szatni. Bramkarza musieli znieść na noszach masażyści. I nie wiadomo, czy Brazylijczyk zagra w Lidze Mistrzów z Arsenalem.

Jak pech, to pech. Dida już od jakiegoś czasu narzekał na problemy z plecami. Ale że Brazylijczyk to dobry aktor, co pokazał już kilka razy na boisku, trenerzy nie do końca wierzyli w wydumane problemy golkipera.

Teraz jednak muszą uwierzyć. Skoro nie chcieli po dobroci, to Dida doznał kontuzji, siedząc na... ławce rezerwowych podczas ligowego meczu, jaki Milan rozgrywał w sobotę w Parmie.

W pewnym momencie okazało się, że piłkarz przymarzł i nie był w stanie ruszyć się z krzesełka! Wezwano masażystów, którzy w podskokach rozpoczęli masaż pleców Brazylijczyka. Bez skutku. W końcu wsadzono Didę na nosze i odeskortowano do szatni - informuje serwis acmilan.com.

Milan nie ma szczęścia. Zaledwie dzień później, podczas treningu, urazu doznał kolejny bramkarz, Zeljko Kalac. Nie wiadomo jeszcze, kto zagra w Milanie podczas meczu z Arsenalem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj