Sadyści męczący zwierzęta muszą być srogo karani - do takiego słusznego wniosku doszły władze w USA. Wkrótce okaże się, jaką karę za zabicie jastrzębia dostanie golfista z Orlando, Tripp Isenhour. Prokurator grozi sportowcowi, że zrobi wszystko, by ten trafił za kratki. Na długo.
Akcja z jastrzębiem miała miejsce podczas kręcenia filmu rozrywkowego. Na planie pojawił się ptak, który strasznie hałasował. Golfista wkurzył się nie na żarty i postanowił pozbyć się ptaka, z gatunku będącego pod ścisłą ochroną.
Oddał kilka strzałów i w końcu ptak został trafiony - bodajże po szóstej wystrzelonej przez Isenhouera piłeczce. "Zaraz będę go miał" - wołał podjudzony golfista nim ptak opadł na pole golfowe.
Zabawa nie spodobała się zaproszonym gościom, którzy szybko poskarżyli na golfistę i sprawą zainteresował się prokurator.
Jak informuje serwis zczuba.pl winnemu grozi 14 miesięcy więzienia i półtora tysiąca dolarów grzywny za ten mało śmieszny kawał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|