Plotki o przejściu Ricciardo do Ferrari krążyły przez cały wyścigowy weekend podczas Grand Prix Bahrajnu. Wyścig wygrał Niemiec Sebastian Vettel z Ferrari, Ricciardo z powodu awarii wycofał się tuż po starcie.

"Dobrze zorientowani" twierdzą, że Australijczyk, którego kontrakt z Red Bullem kończy się po sezonie 2018, już podpisał wstępną umowę z Ferrari. We włoskim teamie miałby zastąpić Fina Kimiego Raikkonena, którego kontrakt także wygasa w tym roku.

Przysięgam, niczego nie podpisałem - zadeklarował Ricciardo. Jednak zapytany o swoje plany sportowe na przyszły rok nie zadeklarował, czy zostanie w ekipie Red Bulla, czy ją zmieni.

Vettel pytany o to, czy Ricciardo będzie jego partnerem w zespole w kolejnym sezonie, stwierdził krótko: Nic o tym nie wiem, nie znam planów Daniela. Już raz byliśmy przez rok partnerami w teamie, myślę, że dogadalibyśmy się także teraz.

Niemiec po dwóch rundach mistrzostw świata jest liderem klasyfikacji generalnej F1 z 50 pkt, Ricciardo jest sklasyfikowany na 7. pozycji z dorobkiem 12 pkt.

Trzecia runda mistrzostw świata F1 - Grand Prix Chin zostanie rozegrana 15 kwietnia w Szanghaju.