Hamilton tym samym zakończył dobrą passę w walce o prawo startu z pierwszego pola w wyścigu GP Sebastiana Vettela (Ferrari). Niemiec zwyciężył wcześniej cztery razy z rzędu.

Drugi czas w sobotę - gorszy o 0,04 s - miał kolega Brytyjczyka z teamu Fin Valtteri Bottas. Vettel uzyskał trzeci rezultat - był wolniejszy o 0,132.

Kierowcy ekipy Williamsa, której zawodnikiem rezerwowym i testowym jest Robert Kubica - Rosjanin Siergiej Sirotkin i Kanadyjczyk Lance Stroll uzyskali najsłabsze czasy - 18. i 19.

Do kwalifikacji nie przystąpił Brendon Hartley z Toro Rosso, który zaliczył wypadek kilka godzin wcześniej podczas trzeciego, ostatniego treningu. Nowozelandczyk był w stanie rywalizować, ale do startu nie nadawał się jego bolid.

Podczas wspomnianego treningu kolejność była taka sama jak w późniejszych kwalifikacjach - najlepiej poszło obrońcy tytułu, za którym uplasowali się Bottas i Vettel. Na końcu stawki uplasowali się Stroll i Sirotkin.

Hamilton wygrał kwalifikacje po raz drugi w tym sezonie, a 74. w karierze. Nikt inny w F1 tyle razy nie startował do wyścigu GP z pierwszego pola. Drugie miejsce w zestawieniu zajmuje Niemiec Michael Schumacher - 68. Spośród wciąż aktywnych kierowców najbliżej Brytyjczyka jest Vettel, który w kwalifikacjach triumfował 53 razy.

W piątek w porannej sesji treningowej w Williamsie jeździł Robert Kubica. Polak, zastępujący w pierwszej sesji Sirotkina, przejechał 24 okrążenia i uzyskał czas 1.21,510, a Stroll miał 1.22,756. Kanadyjczyk ok. 30 minut przed zakończeniem treningu wypadł z trasy i nie mógł kontynuować jazdy.

Start GP Hiszpanii w niedzielę o godz. 15.10.