Przez kryzys nasz mistrz nie ma gdzie startować
Kryzys dotknął też organizatorów mityngów lekkoatletycznych. Cierpi na tym miedzy innymi nasz mistrz olimpijski w pchnięciu kulą Tomasz Majewski.
- Majewski zwycięzcą konkursu pchnięcia kulą
- Nasz mistrz walczy o... flaszkę
- Tomasz Majewski wygrał podczas mityngu w Karlsruhe
- Tomasz Majewski brązowym medalistą mistrzostw świata
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mam problem, bo wiele mityngów, nawet takich z wieloletnią tradycją, zlikwidowano - mówi "Faktowi" Majewski. Kryzys ekonomiczny jest odczuwalny w sporcie. Gdyby nie Pedro's Cup oraz Niemcy, nie byłoby gdzie startować. Przed halowymi mistrzostwami świata mam tylko cztery starty w zawodach. Za mało.
Majewski latem będzie bronić w Londynie tytułu mistrza olimpijskiego. Ale równie poważnie traktuje sezon halowy. Ma już za sobą udział w mityngu w niemieckim mieście Nordhausen. Zajął czwarte miejsce posyłając kulę na odległość 20,81 m. Triumfował faworyt gospodarzy, mistrz świata z Daegu David Storl - 21,24 m.
Ósmego lutego mam Pedro's Cup w Bydgoszczy, potem starty w Düsseldorfie, Karlsruhe i halowe mistrzostwa Polski w Spale. A w marcu powalczę o medal mistrzostw świata w Stambule - wylicza Majewski. Do startów pod dachem wrócił po rocznej przerwie spowodowanej kontuzją barku. Teraz jest zdrowy i pełen zapału.
Nic mi nie dolega, treningi wyglądają dobrze, choć przydałoby się więcej startów. Nic nie zastąpi rywalizacji - podkreśla kulomiot. Na początku stycznia trenował w Spale, ale już wrócił razem z trenerem Henrykiem Olszewskim do Warszawy. W stolicy spędzi prawie całą zimę, wyjeżdżając od czasu do czasu na zawody. Potem leci do RPA. Rezygnuje też ze startu w letnich mistrzostwach Europy. Nie chce zaburzać przygotowań do igrzysk olimpijskich.
W Londynie będę walczyć o złoto, jak przystoi mistrzowi olimpijskiemu - dodaje.
>>>Czytaj także: Frankowski nie chce jeszcze kończyć kariery


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!