Real Madryt, naszpikowany piłkarskimi gwiazdami, po raz trzeci w tym sezonie hiszpańskiej ekstraklasy doznał porażki. Tym razem przegrał na wyjeździe z Athletic Bilbao 0:1 (0:1). Jedyną bramkę w meczu zdobył już w trzeciej minucie Fernando Llorente.
Athletic wygrał z Realem na stadionie San Mames po raz pierwszy od 2004 roku.
Kluczowym zawodnikiem gospodarzy okazał się w tym spotkaniu bramkarz Gorka Irainoz, który skutecznie radził sobie z najmocniejszą linią ataku na świecie złożoną z Cristiano Ronaldo, Karima Benzemy i Kaki.
"Królewscy" wciąż mają w dorobku 41 punktów i tracą dwa do ubiegłorocznych mistrzów kraju - FC Barcelona. Jeszcze w sobotę wieczorem ten dystans może się zwiększyć o kolejne trzy punkty, jeśli kataloński klub wygra u siebie z zespołem FC Sevilla, który w tym tygodniu wyeliminował go z rozgrywek o Puchar Króla.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|