Widzew kupi sobie miejsce w ekstraklasie?
Tego jeszcze nie było. Widzew Łódź gra tragicznie i wszystko wskazuje na to, że spadnie do drugiej ligi. A stamtąd do trzeciej, bo na łódzki klub została nałożona kara degradacji. Działacze z Łodzi chcą jednak sprytnie obejść przepisy i przy "zielonym stoliku" załatwić sobie utrzymanie. Zamierzają... kupić miejsce w pierwszej lidze od Znicza Pruszków, który prawdopodobnie awansuje do ekstraklasy.
- Grabarz z Widzewa
- Smolarek trenerem Widzewa?
- Widzew przegrał mecz o życie
- Zobacz, jak Wójcik wyzywa piłkarzy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pomysł taki potwierdza wiceprezes klubu, Grzegorz Bakalarczyk. "Myślimy nad różnymi rozwiązaniami, także i nad takim, by wejść w fuzję ze Zniczem i przejąć jego drużynę lub też odkupić miejsce od Pruszkowa" - przyznaje łódzki działacz na łamach dziennika "Polska".
Na razie Widzew cierpliwie czeka jednak na dzień 11 maja, kiedy to PZPN ma dokończyć zjazd antykorupcyjny. Łodzianie liczą, że działacze zrezygnują podczas niego z karania klubów degradacjami i Widzew zostanie w pierwszej lidze.
Co na pomysły Widzewa mówią działacze Znicza? Czy skusi ich proponowane pięć milionów złotych za odstąpienie miejsca w ekstraklasie? "To wielkie pieniądze. które mogą zawrócić w głowie. Nikt się jednak do nas z taką propozycją nie zgłosił. Zresztą nie myślimy o takiej możliwości, bo chcemy grać w ekstraklasie" - krótko odpowiada prezes Znicza Marek Śliwiński.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!