Dziennik Gazeta Prawana logo

"Jestem gotowy zastąpić Leo"

9 lipca 2008, 23:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kasperczak Jestem gotowy zastąpić Leo
Kasperczak Jestem gotowy zastąpić Leo/Inne
Niewielu jest w Polsce trenerów, których wiedza pozwoliłaby im przejąć reprezentację po Leo Beenhakkerze. Jednym z nich jest jednak na pewno Henryk Kasperczak. Były piłkarz kadry Górskiego wcale nie ukrywa, że marzy o objęciu funkcji selekcjonera polskiej drużyny narodowej - pisze "Fakt".

Po nieudanych mistrzostwach Afryki, Kasperczak stracił posadę selekcjonera reprezentacji Senegalu. Od tamtej pory nie trenował żadnej drużyny. Czy to oznacza, że już nie ma ochoty pracować w swoim fachu.

"To nie tak. Odrzuciłem intratną ofertę z egipskiego klubu Zamalek, a także propozycję z reprezentacji Kuwejtu. W obu przypadkach powód był ten sam – za dużo ostatnio jeździłem, za rzadko bywałem w domu. Po pracy z kadrą Senegalu wszystkiego miałem dosyć. Naprawdę mocno się zdenerwowałem i postanowiłem, że sobie odpocznę. Teraz spędzam czas z rodziną. Ale może za miesiąc zmienię zdanie" - tłumaczy trener.

Kasperczak miał więc dużo czasu, by wnikliwie przyglądać się grze biało-czerwonych podczas Euro 2008. To, co zobaczył, bardzo go zasmuciło.

"Mówiło się, że mamy takich świetnych piłkarzy. Okazało się zaś, że to nie jest do końca prawdą. Bo oni zamiast grać w piłkę, człapali po boisku. Nie mieli chęci, kreatywności, szybkości, dynamiki. Nie mieli fantazji. Niczego ciekawego nie pokazali. Oni nie grali na europejskim poziomie, ale jak to mogli zrobić, skoro nie weszli nawet na własny poziom?" - pyta medalista mistrzostw świata z 1974 roku.

O tym, czy za słaby występ Polaków ponosi winę Leo Beenhakker, Kasperczak nie chce mówić wprost.

"Widocznie niewiele zepsuł, skoro po imprezie zwolniono prawie wszystkich jego asystentów, a on został" - śmieje się Kasperczak. Jednocześnie jednak wytyka Holendrowi błędy, jakie popełnił przy powołaniach.

"Nie podobało mi się od początku, że na turnieju pojechali piłkarze Górnika, czy Widzewa. A gdzie Wiślacy? Ja na pewno bym zabrał Pawła Brożka, bo był w świetnej formie" dodaje.

Czy kiedyś Henryk Kasperczak będzie miał okazję decydować o tym, kto gra w reprezentacji Polski?

"Myślę, że każdy trener o tym marzy. Ja też, bo jestem Polakiem. To normalne" - mówi Kasperczak.

Gdyby więc jesienne mecze eliminacji mistrzostw świata Polska przegrała, prezes Michał Listkiewicz może śmiało prosić o pomoc Henryka Kasperczaka. On na pewno nie odmówi.

"Pomyślałbym wtedy, że zostałem dżokerem" - uśmiecha się Kasperczak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj