Henryk Kasperczak lada dzień zostanie trenerem piłkarzy Górnika Zabrze, ale niechętnie rozmawia także o reprezentacji Polski. "Henry", bo taki pseudonim ma znany trener, krytykuje zawieszenie przez Leo Beenhakkera Artura Boruca, Radosława Majewskiego i Dariusza Dudki. "Szkoda tracić takich zawodników. Wystarczyło ukarać ich finansowo" - mówi.
Kasperczak nie ma jednak na razie ambicji, by zostać trenerem reprezentacji. "Wątpię, by Michał Listkiewicz mi to kiedyś zaproponował. Do czasu gdy będzie prezesem, nie spodziewam się przejęcia kadry" - mówi.
"Henry" nie wyrzuciłby z drużyny Boruca, Dudki i Majewskiego. "Wystarczyło ukarać ich finansowo i byłby spokój" - mówi.
Dziwi go także brak Ireneusza Jelenia, który zaczyna mieć silną pozycję w Auxerre. "Trudno zgadnąć, dlaczego nie ma Wichniarka. Nie wiem, czym się kieruje Leo Beenhakker, ale dla mnie coś jest nie tak" - dodaje na łamach "Gazety Krakowskiej" szkoleniowiec, który poprowadzi drużynę Górnika Zabrze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane