Smuda nie chce obcokrajowców w kadrze
Franciszek Smuda uważa, że w reprezentacji Polski nie ma miejsca dla piłkarzy z zagranicy. "Wciskanie ich do kadry to kabaret. Chłopaki może i sympatyczne, ale co mają wspólnego z naszym krajem? Nic!" - mówi były trener Lecha. Smuda mówi, że kibic nie będzie się utożsamiał z kimś, kto pomieszkał w Polsce rok, a paszport dostał w prezencie.
- Obraniak wielką nadzieją biało-czerwonych
- Reprezentant Polski: Roger to niewypał
- Kolejny Francuz chce do reprezentacji Polski
- Francuzi zawojują reprezentację Polski
- Reprezentacja: Jeden Jeleń to za mało
- Obraniak zasypany ofertami z Europy
- Smuda: Nie jestem mesjaszem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie można robić z ludzi osłów. Lepiej rozejrzeć się po świecie za utalentowanymi piłkarzami, którzy mają lub mieli w rodzinie Polaków albo jakiś konkretny związek z naszym
krajem" - tłumaczy "Franz".
Smuda nie ma nic przeciwko Ludovicowi Obraniakowi. W końcu jego dziadek był Polakiem. "Ten chłopak był doprawdy szczęśliwy, że może grać dla Polski, dla naszych kibiców, że coś
ważnego zaczyna się dziać w jego karierze. Ok, nie zna naszego języka, jest bardziej Francuzem, niż Polakiem, ale - to najważniejsze - jest potomkiem Polaków" - kończy Smuda.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!