Dziennik Gazeta Prawana logo

Smuda: Nie jestem mesjaszem

1 września 2009, 18:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Franciszek Smuda został nowym trenerem Zagłębia Lubin, ale ostrzega, że na efekty jego pracy trzeba będzie jeszcze poczekać. "Nie jestem mesjaszem, ale myślę, że niektórych zawodników da się w tej drużynie wskrzesić. Chciałbym do grudnia wyprowadzić zespół na prostą" - daje sobie czas "Franz".

Smuda trenował już lubinian w sezonie 2005/06. Wówczas także przejął Zagłębie, gdy zespół był ostatni w tabeli, by wywalczyć z nim na koniec sezonu trzecie miejsce. Szkoleniowiec przyznał jednak, że obecnie sytuacja jest o wiele trudniejsza. , ale myślę, że skoro wtedy nam się udało uratować zespół, to i teraz nam się uda. Chciałbym jednak chociaż raz mieć ofertę z Lubina i objąć ten klub, gdy będzie on zajmował drugie lub trzecie miejsce w lidze" - dodał trener.

Smuda zaznaczył, że na poznanie zespołu potrzebuje 2-3 treningów, jednak kluczową sprawą jest obecnie poprawienie organizacji gry na boisku. " - podkreślił.

Selekcjoner zaznaczył, że Zagłębie nie jest drużyną, która spadnie z ekstraklasy. . . Ze mną nie ma zabawy i nie potrzebuję dużo mówić, bo zawodnicy mnie znają" - zaznaczył trener.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj