Na całe dwa miesiące Onyszce założą na nogę niewielkie urządzenie, które będzie informowało duńską policję o miejscu pobytu Polaka. Każde zniszczenie urządzenia ze specjalnym chipem w środku, będzie obciążało polskiego bramkarza i skutkowało natychmiastowym aresztowaniem go przez policję.

Jedynymi miejscami w których przez ponad 60 dni będzie mógł przebywać polski bramkarz będą jego dom oraz obiekty klubu FC Midtjylland. Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana jeśli chodzi o mecze wyjazdowe duńskiego pierwszoligowca. Prawdopodobnie sąd zabroni Onyszce opuszczania miasta - czytamy na futbolnews.pl.

>>>Idzie do więzienia, ale znalazł nowy klub

Po ściągnięciu urządzenia, Polak kolejny miesiąc będzie musiał spędzić w areszcie. Wszystko odbędzie się zgodnie z wyrokiem duńskiego sądu, który skazał Onyszkę na trzy miesiące pozbawienia wolności, w tym jeden miesiąc bezwarunkowo.