Nowy właściciel klubu jest stanowczy. "Wzięliśmy Zagłębie, gdy miało zabrudzone papiery - i nie będziemy się uchylać od odpowiedzialności. Zapłacimy za błędy poprzedników" - mówi "Faktowi" Szatan, któremu zależy na oczyszczeniu klubu.

"Szkoda mi ludzi, którzy wydali ostatni grosz, aby wspomóc klub, a tu nabito ich w butelkę. Zagłębie będzie czyste jak łza" - twierdzi Szatan, który wybiera się na posiedzenie Wydziału Dyscypliny. "Żaden wyrok nas nie złamie" - dodaje z optymizmem.