"Canarinhos" byli faworytami turnieju w Niemczech, ale odpadli po porażce 0:1 z Francją w ćwierćfinale. To dużo poniżej oczekiwań. Prezes narodowej federacji wie, dlaczego tak się stało. "Piłkarze wracali do hotelu pijani, między 4 a 6 rano" - opowiada Teixeira.

Teixeira skrytykował przede wszystkim Ronaldo, który w czasie mundialu miał ważyć 98 kg. Z taką tuszą zawodnik, zamiast grać w piłkę, powinien uprawiać sumo. "Sportowiec nie może sobie pozwolić na coś takiego w trakcie bardzo ważnych zawodów" - podkreślił Teixeira.