Piłkarz Sevilli zmarł w szpitalu
Gdy Antonio Puerta zasłabł w czasie meczu ligowego Sevilla - Getafe, cała Hiszpania wstrzymała oddech. Później wszyscy modlili się o jego życie. Ale nastąpiło najgorsze. 22-letni piłkarz zmarł we wtorek w szpitalu.
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dlaczego doszło do tragedii? Lekarze tłumaczą, że śmierć zawodnika nastąpiła wskutek braku dostępu tlenu do mózgu. Piłkarz znajdował się w stanie krytycznym i był nieprzytomny. A jeszcze w poniedziałek były małe szanse na powrót Puerty do zdrowia.
"Było bardzo źle, ale czas grał na jego korzyść. Im dłużej to trwało, tym większe mieliśmy nadzieje" - mówił prezydent Sevilli Jose Maria del Nido. Ale lekarze nie podzielali optymizmu szefów zespołu. "Piłkarz pozostawał w stanie krytycznym i nie daliśmy rady go uratować" - napisali w oświadczeniu medycy ze szpitala Virgen del Rocio w Sewilli.
W czasie sobotniego spotkania Puerta dwukrotnie zasłabł: najpierw w 31. minucie gry, potem w klubowej szatni. Doniesienia prasowe głoszą, że w sobotę u zawodnika aż pięciokrotnie ustawała praca serca. Puerta miał 22 lata i był uznawany za olbrzymi talent.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!