Urban przegrał najważniejszy mecz
Biało-czerwoni ulegli na wyjeździe Szwedom 2:3 w finale baraży, decydujących o udziale w MŚ. Jesteśmy od pięciu meczów w jakimś futbolowym marazmie. Trzeba się od tego odbić. Jestem cały czas z trenerem Janem Urbanem, ale przegrał najważniejszy mecz - ze Szwecją. Nie można było przegrać spotkania z tak słabym przeciwnikiem. Straciliśmy prestiż, nie mówiąc o tych 50 milionach złotych, bo tyle było do zdobycia za awans - zaznaczył były znakomity bramkarz.
Przed naszą drużyną i selekcjonerem jest walka o awans do Dywizji A Ligi Narodów. Jeśli go nie będzie, trzeba się będzie zastanowić, co zrobić przed mistrzostwami Europy. Bo w nich musimy być, bo to będzie ostatnia szansa dla tych starszych zawodników, by coś zdobyć. A mamy najlepszych piłkarzy w historii polskiego futbolu, jeśli chodzi o umiejętności indywidualne. Ale od pięciu meczów gramy bardzo słabo - ocenił.
Tomaszewski stawia na Brazylię
Jak przyznał, w turnieju mistrzowskim najbardziej stawia na Brazylię, która ma wiele "diamentów". Ale nie skreślam Argentyny czy Francji. Trzeba uważać na Norwegię, która ma nieobliczalnego Erlinga Haalanda. Chciałbym, by w finale wystąpiły drużyny z Europy, bo tutaj grają najlepsi piłkarze świata - dodał Tomaszewski.
Mundial - po raz pierwszy z udziałem 48 drużyn - zostanie rozegrany w Kanadzie, USA i Meksyku w dniach od 11 czerwca do 19 lipca.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
