Dziennik Gazeta Prawana logo

Działacze PZPN imprezowali w luksusowym hotelu

5 listopada 2007, 23:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie ma to jak impreza zorganizowana przez PZPN. Luksusowy hotel, wykwintne jedzenie, alkohol... I do tego wszystko za darmo. Tak pod pretekstem szkolenia licencyjnego działacze piłkarscy próbowali sobie zjednać przedstawicieli klubów I, II i III ligi. Cel? Zadbanie o głosy w zbliżających się wyborach nowych władz związku.

Dlatego działacze PZPN zadbali, żeby gościom nie brakowało niczego. Starannie dobrano czterogwiazdkowy hotel w podwarszawskiej Jachrance, a w rolę gospodarza imprezy wcielił się sam wiceprezes związku Eugeniusz Kolator. Trzydniowa sesja miała być szkoleniowa, ale wiedzą na temat wymogów licencyjnych mało kto się interesował - pisze "Fakt".

Nic dziwnego, skoro organizatorzy postarali się o atrakcyjniejsze rozrywki niż słuchanie nudnawych wykładów. Sala, na której odbywało się szkolenie, świeciła pustkami, ale za to w hotelowym barze tętniło życiem jak w ulu. I to do białego rana. Prym wiodła ekipa ze Śląska, która nie wylewała za kołnierz. W takich warunkach trudno było się zmobilizować następnego dnia rano na wykłady. Zamiast szkolenia, było leczenie kaca zimnym piwem.

Na wysokości zadania stanął tylko Wydział Bezpieczeństwa PZPN, którego przedstawiciele po nocnych zmaganiach rankiem jak gdyby nigdy nic stawili się w sali wykładowej. No, ale im nie wypadało inaczej, wszak przecież to właśnie oni mieli prowadzić zajęcia. Trzeba przyznać, że organizacja tego typu szkoleń, to specjalność PZPN. Nie inaczej było tym razem. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Hotel na uboczu, spokojna okolica, żadnych intruzów i luksusowe warunki, pokoje po 500 złotych za dobę. Czego chcieć więcej? - pyta "Fakt".

Oczywiście imprezka ma swoje drugie dno. Działacze PZPN liczą na to, że po takim ugoszczeniu przedstawicieli klubów, ich delegatom na wybory nowych władz nie przyjdzie do głowy głosowanie na kogoś innego. Zresztą po co? Przecież nikt nie potrafi wyprawiać takich bankietów jak "stare" władze. A wiadomo, że na tak można załatwić wiele spraw. Dla dobra polskiej piłki oczywiście...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj