Dziennik Gazeta Prawana logo

Świerczewski zaatakował nowych kolegów

1 września 2009, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Po tym, jak Zagłębie Lubin przegrało dwa pierwsze mecze w sezonie, Piotr Świerczewski zaproponował miedziowemu klubowi swoje usługi. Miał wnieść do gry nową jakość, ale również z popularnym "Świrem" Zagłębie wciąż jest chłopcem do bicia. Były reprezentant Polski za taki stan rzeczy wini swoich kolegów z boiska.

"Jestem wściekły, bo w spotkaniu z Arką walczyło trzech piłkarzy, i to tych najstarszych. Starał się Darek Jackiewicz, ja też, a kilku innych przeszło zupełnie obok meczu. Trener starał się robić zmiany, ale co to dało? Wszedł znany ze swojej szybkości Kolendowicz, ale ani raz nie zaprezentował sprintu. Potem pojawił się Plizga i się przewracał. No to ja pierniczę. Taka gra to po prostu skandal" - powiedział Świerczewski.

"Kibice prosili mnie niedawno, żebym wstrząsnął kolegami. Staram się, ale nie wychodzi. Od krzyków mam chore gardło, a przecież nie możemy się w szatni bić między sobą" - dodał "Świr".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj