Mecz ze Szwajcarią oglądaliśmy w pokojach z łóżek, ponieważ przed swoim pojedynkiem musieliśmy odpoczywać. To do końca się jednak nie udało, bo emocje były tak duże, że karne przeżywaliśmy na stojąco. Trzymaliśmy kciuki i do hali Atlas Arena przyjechaliśmy bardzo szczęśliwi i pobudzeni – tłumaczył siatkarski mistrz świata z 2014 r.

Przyjmujący Artur Szalpuk dodał, że mecz w Saint-Etienne oglądał m.in. ze swoją dziewczyną i rodzicami. Nie jestem wielkim fanem futbolu, ale kibicuję reprezentacji. Takie pojedynki jak ten bardzo przeżywam i przy ostatnim karnym wyrwało mi się głośne "jest, udało się!" - przyznał siatkarz PGE Skry Bełchatów. Życzył polskim piłkarzom, by w turnieju we Francji "zaszli jak najdalej", a wśród faworytów Euro 2016 wymienił również Francję i Niemcy.

Z większym spokojem pojedynek 1/8 finału śledził rozgrywający Grzegorz Łomacz. Był pewny, że Polacy będą lepiej od Szwajcarów egzekwowali rzuty karne. Zawodnik Cuprum Lubin wierzy, że to nie było ostatnie słowo podopiecznych trenera Adama Nawałki w mistrzostwach Europy.

Konarski zaś życzył piłkarzom, by byli jak Grecja w 2004 roku i podobnie, jak wówczas ten zespół sięgnęli po tytuł. Już jest dobrze, a jak przejdziemy do półfinału, to będzie naprawdę duży sukces – zaznaczył.

Zawodnik Zaksy Kędzierzyn-Koźle odpowiedział również na życzenia powodzenia w siatkarskiej Lidze Światowej przesłane z Francji przez Jakuba Błaszczykowskiego.

Jesteśmy reprezentacją jednego kraju i każdy w swojej dyscyplinie stara się grać jak najlepiej. Cieszę się, że mamy teraz piłkarską kadrę z prawdziwego zdarzenia. W przeszłości bywało różnie, ale ten zespół ogląda się miło. Widać, że każdy sukces rodzi się w bólach. Mam nadzieję, że we Francji starczy im paliwa. Niech dalej strzelają karne, bo w meczu ze Szwajcarią robili to kapitalnie – podsumował.

Awans podopiecznych trenera Nawałki do ćwierćfinału Euro 2016 nie natchnął jednak siatkarskich kadrowiczów, którzy w sobotni wieczór ulegli 1:3 reprezentacji Rosji. W niedzielę – ostatniego dnia turnieju Ligi Światowej w Łodzi – rywalem gospodarzy będą Francuzi.