Łukasz Żygadło pomaga dzieciom
Łukasz Żygadło to nie tylko świetny siatkarz, ale przede wszystkim człowiek o wspaniałym sercu. Z całych sił pomaga chorym dzieciom. Najpierw wylicytował swój medal mistrzostw świata, a teraz na szczytny cel przeznaczył pieniądze za motocykl marki Harley Davidson.
- Platynowa płyta dla chorych maluchów
- Trener Raul Lozano podał skład na ME
- Znany siatkarz wrócił do polskiej ligi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To jest wspaniała maszyna. Lśniący, srebrny harley-davidson został wylicytowany na stronie siatkarza (www.lukaszygadlo.pl) za 50 tysięcy zł. Tyle ofiarowała spółka mieszkaniowa Salwator. Pieniądze zostaną przeznaczone na budowę Domu Misi dla dzieci chorych na nowotwory przy Uniwersyteckim Szpitalu w Krakowie.
"Bardzo się cieszę, że udało mi się zdobyć kolejne pieniądze na Dom Misi. Dodatkową radość sprawiła mi decyzja dyrekcji szpitala, która przeznaczyła teren pod tę inwestycję. Miejsce jest fantastyczne, bo obok szpitala" - mówi "Faktowi" Żygadło.
W niedzielę siatkarz przekazał w Krakowie zwycięzcy licytacji kluczyki do srebrnego harleya. I już zaczął myśleć o kolejnych aukcjach, dzięki którym chore dzieci zyskają pomoc. "Nie ustaję w pomaganiu dzieciakom. Nadal będę robić wszystko, by na budowę ich domu trafiło jak najwięcej pieniędzy. Coraz więcej osób mnie wspiera. Między innymi Kayah oraz Sebastian, lider zespołu Zakopower. Wszyscy możemy pomóc. Wystarczy tylko zalogować się na stronie www.dommisi.com i ofiarować tyle, na ile nas w tej chwili stać, każda złotówka się przyda" - dodaje Łukasz.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!