Dziennik Gazeta Prawana logo

Śledczy dopadli byłego szefa PZPN

19 listopada 2009, 12:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Były prezes PZPN Michał L. usłyszał zarzuty. Wrocławska prokuratura zarzuciła mu przestępstwo gospodarcze. Machlojki miały być związane są z transferem 7 milionów złotych na konto spółki J.A.G. Sportmarketing. Michał L. pozostał na wolności za kaucją 60 tysięcy złotych. Grozi mu 8 lat więzienia.

Jerzy Kasiura z Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu poinformował w telewizji TVN24, że natychmiast po przesłuchaniu L. został wypuszczony. Wiadomo już, że prokuratorzy zarzucają mu, iż jako szef PZPN zezwolił na kontrowersyjny transfer pieniędzy. Chodzi o przekazanie ogromnych pieniędzy zadłużonego Widzewa Łódź obcej spółce, a nie wierzycielom klubu. Miało tak się stać w 2000 roku.

W rezultacie PZPN i sam Michał L. miał działać na szkodę wierzycieli. Znawcy piłki i pozakulisowych rozgrywek twierdzą, że było to coś w rodzaju „kreatywnej księgowości”.

Prokurator Kasiura poinformował też, że już kilka osób usłyszało zarzuty w sprawie „udaremniania egzekucji wobec Widzewa Łódź”.

Nie wiadomo, czy L. przyznał się do winy. Wiadomo natomiast, że chce złozyć wyjaśnienia w prokuraturze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj