Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Kowalczyk: Na chwilę oddaliśmy żółtą koszulkę

23 listopada 2009, 12:19
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Aleksander Wierietelny, trener Justyny Kowalskiej, nie zraża się 12. miejscem na inaugurację sezonu biegów narciarskich. "Miejsce w tej chwili jest najważniejsze" - mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej".


Aleksander Wierietelny: To był dobry występ i jesteśmy z niego zadowoleni. Na trasie Justynie nie przydarzyły się żadne niespodzianki, nie narzekała także na urazy. A miejsce? Nie ono jest w tej chwili najważniejsze. Justyna potrzebuje jeszcze czasu na wejście w system startowy. Po ciężkim okresie treningowym musi odzyskać szybkość, forma powinna nadejść akurat na igrzyska olimpijskie w Vancouver.


To był szczególny moment, ale jeszcze przed startem wiedziała, że raczej nie uda jej się wygrać pierwszych zawodów i na razie będzie musiała tę koszulkę oddać. Czy zjadły ją nerwy? Nie, to silna dziewczyna. W sobotę rozpierała ją duma.


Naturalnie, w tym sezonie priorytetem jest dla nas walka o medale w Vancouver. Podobnie było w poprzednim roku, gdy szykowaliśmy się pod mistrzostwa świata w Libercu. Najwyższa forma przyszła akurat w lutym i były medale. Nie zmienialiśmy więc ani systemu letnich przygotowań, ani planów startowych. Występy w Pucharze Świata to dla nas najlepszy poligon doświadczalny. A co do walki o Kryształową Kulę to ten temat odkładamy na później. Po igrzyskach wspólnie usiądziemy, zobaczymy, gdzie jesteśmy w klasyfikacji generalnej, i wówczas będziemy wiedzieć, czy mamy jeszcze szansę na walkę o plastron lidera. Teraz jednak skupiamy się na igrzyskach.


Nie. One startują u siebie, przed własną publicznością i są dodatkowo zmotywowane. W sobotę to była Marit Bjoergen, za tydzień w Kuusamo to będzie albo Virpi Kuituen, albo Aino-Kaisa Saarinen. Nie ma tutaj żadnej tajemnicy, jak Puchar Świata przeniesie się na teren neutralny, do głosu dojdzie także reszta.


Kristina pokazała, że jest mocna i że podczas przerwy macierzyńskiej nie próżnowała. W przeszłości podobny triumfalny powrót miała Katerzina Neumanova, kto wie, czy nie będzie tak i w tym przypadku.


Pogoda jest taka sama dla wszystkich, nie mamy na nią wpływu, podobnie jak i na profil trasy. Czy się obawiam? Justyna najlepiej czuje się w najtrudniejszych warunkach, jeśli będzie ciepło, to po prostu nie będzie musiała wkładać dodatkowej warstwy odzieży ocieplającej. Będzie więc jej lżej.

, trener Justyny Kowalczyk, dwukrotnej złotej medalistki ubiegłorocznych mistrzostw świata w Libercu. W przeszłości współpracował m.in. z biatlonistą Tomaszem Sikorą

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj