Po czternastu miesiącach spędzonych w więzieniu 30-letni rosyjski bokser Roman Romanczuk wyszedł na wolność. W marcu sąd we Władywostoku skazał wicemistrza świata (2005) i Europy (2006 rok) w wadze ciężkiej na półtora roku odsiadki za zabójstwo.
Do tragedii doszło w lipcu ubiegłego roku. W trakcie szamotaniny pięściarz śmiertelnie postrzelił 22-letniego mieszkańca Władywostoka Olega Mieszkowa.
Sąd uznał, że bójkę rozpoczął Mieszkow, ale Romanczuk przekroczył granice obrony koniecznej. Na poczet wyroku zaliczono mu wówczas ponad pół roku, tj. od 13 września 2008 roku, czyli od dnia, w którym trafił za kraty.
Dwukrotny mistrz Rosji - Romanczuk opuścił więzienie, ale musi przepracować społecznie 134 godziny. Ponadto ciąży na nim konieczność zapłaty matce Mieszkowa za pogrzeb syna oraz odszkodowania za straty moralne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|