Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto koń, który zasypia na torze

9 grudnia 2009, 07:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szwedzcy kibice wyścigów kłusaków mają nowego idola. Ma cztery lata, nazywa się "My Lonely Hart" i za każdym razem, gdy mija linię mety, natychmiast pada i... zasypia. "Nie dość, że zasypia, to jeszcze kładzie się na plecy i chrapie jak człowiek" - mówi trener konia Mats Karlsson.

"My Lonely Hart" w poniedziałek podczas prestiżowych wyścigów na torze w Orebro dobiegł do mety jako czwarty. Jak zwykle, chwilę później zasnął.

"W tym roku zdarzyło mu się to już kilkakrotnie podczas wyścigów. Stali gracze już znają jego zachowanie i bardzo go lubią, a jego <popisy> nagradzają oklaskami. Dla innych widzów, zwłaszcza tych z dziećmi, jest to jednak straszny widok. Myślą, że koń dostał ataku serca i nie żyje" - dodał Karlsson na łamach magazynu hippicznego "Trav".

Koń przeszedł wielokrotne badania u najlepszych szwedzkich weterynarzy, którzy nie stwierdzili żadnego schorzenia. Wręcz odwrotnie - uznali, że jest w świetnej formie i po biegach nie jest nawet bardzo zmęczony, ma idealny puls. W diagnozie stwierdzono, że po ukończeniu wyścigu wyłącza swój system psychiczny i relaksuje się, lecz robi to wyjątkowo szybko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj