Dziennik Gazeta Prawana logo

"Jesteśmy na początku przebudowania kadry"

11 stycznia 2010, 22:28
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
To był wyjątkowo udany sezon, ale przecież jesteśmy tak naprawdę dopiero na początku przebudowywania reprezentacji. Dla mnie najważniejsze jest, że w zespole narodowym pojawiły się nowe osoby, i że znacznie większą rolę odegrali także dotychczasowi nominalni zmiennicy - powiedział Daniel Castellani trener reprezentacji narodowej siatkarzy.

Wręcz przeciwnie. W Argentynie jest teraz dosyć zimno. A moja opalenizna? Ostatni tydzień spędziliśmy z całą rodziną w Meksyku. Mój brat ma tam dom, który, podobnie jak należąca do niego restauracja, jest położony przy samej plaży. Morze, słońce, zabawa i najbliżsi wokół. To były wakacje marzeń. Ale cóż... Teraz trzeba wracać do codzienności. Oglądania spotkań PlusLigi i pracy nad nowym systemem gry.

Już po pierwszej w tym roku kolejce zanotowałem sobie kilka nazwisk. Ale jeszcze nie wiem, który z nich otrzyma powołanie do kadry.



To był wyjątkowo udany sezon, ale przecież jesteśmy tak naprawdę dopiero na początku przebudowywania reprezentacji i wdrażania nowego systemu gry. Dla mnie najważniejsze jest, że w zespole narodowym pojawiły się nowe osoby, i że znacznie większą rolę odegrali także dotychczasowi nominalni zmiennicy. Po wywalczeniu kwalifikacji do mistrzostw świata we Włoszech (impreza odbędzie się na przełomie września i października 2010 - red.) i niezwykle udanym dla nas turnieju w Izmirze, gdzie sięgnęliśmy po złoto, biało-czerwoni awansowali w rankingu FIVB (Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej - red.) i umocnili swoją pozycję na świecie. Ogólnie rzecz ujmując, polska siatkówka ma się bardzo dobrze.

Każdy z nam ma jakieś marzenia. Można wymarzyć sobie choćby, że nie tylko zagramy w finale mistrzostw świata z canarinhos, ale że ich pokonamy. Dlaczego nie? W końcu my, zawodnicy, jesteśmy po to, by te marzenia spełniać.

Spokojnie. W poprzednim tygodniu wszystkie zespoły męskie wygrały swoje spotkania. Siatkarze po przerwie świątecznej są w formie. To dobry kierunek.

Sądzę, że mamy do czynienia z obydwiema rzeczami naraz. Poziom gry reprezentowany przez pozostałe kluby PlusLigi wciąż rośnie i ta przepaść między nimi a Skrą wyraźnie się zmniejszyła. I to jest jedna rzecz. Ale druga, wyraźnie słabsza forma Skry. Przez wiele lat bełchatowianie byli stawiani na świeczniku, najlepsi w kraju, dominowali zarówno w Pucharze Polski, jak i rozgrywkach klubowych, świetnie radzili sobie także w Lidze Mistrzów. Nie powinno więc nikogo dziwić, że w końcu i ich dopadł kryzys. Pewnie gdyby to się przytrafiło jakiemuś innemu zespołowi, umknęłoby to uwadze mediów, i uznano by to za chwilową niedyspozycję. Ale przecież mówimy o wielkiej Skrze.

Generalnie forma zawodników z Bełchatowa ostatnio nie jest najlepsza. Jeśli dotyczyłoby to jednego czy dwóch siatkarzy, nie stanowiłoby to problemu. Ale jeśli wszyscy siatkarze przeżywają jakiś kryzys, wówczas jest znacznie trudniej wprowadzić jakiekolwiek zmiany w grze. Jestem jednak przekonany, że to tylko stan przejściowy.

Naturalnie futbolem. A najważniejsze wydarzenie? Finał klubowych mistrzostw świata Estiudantes z Barceloną.

p



Daniel Castellani trener reprezentacji narodowej siatkarzy, tytuł najlepszego trenera poprzedniego roku w plebiscycie Przeglądu Sportowego przegrał z Bogdanem Wentą, szkoleniowcem piłkarzy ręcznych
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj