Dziennik Gazeta Prawana logo

Adamek: To był najlepszy występ Estrady

7 lutego 2010, 15:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Nigdy nie widziałem tak dobrze walczącego Estrady. Zaprezentował się o 50 procent lepiej niż w poprzednich trzech najlepszych występach w kategorii ciężkiej" - powiedział Tomasz Adamek, który w nocy w Newark wygrał z Jasonem Estradą na punkty.

Teraz Adamek ma się zmierzyć z innym amerykańskim bokserem - Chrisem Arreolą. Zwycięstwo przybliży Polaka do walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej.

"Nigdy nie widziałem tak dobrze walczącego Estrady. Zaprezentował się o 50 procent lepiej niż w poprzednich trzech najlepszych występach w kategorii ciężkiej, w tym z Rosjaninem Aleksandrem Powietkinem. Szybki, dobrze broniący i z bardzo twardą głową. Bardzo ciężko było precyzyjnie ulokować cios, właśnie z powodu jego defensywy" - chwalił Adamek rywala.

Polski pięściarz pokonał Estradę na punkty 115:113, 116:112, 118:110. "Myślę, że wygrałem czterema, może pięcioma punktami. Żaden z mocnych ciosów Estrady nie zrobił na mnie wrażenia. Oczywiście, czasem trafiał, ale na tym polega boks. Ale wiedziałem też, że nie ma nokautującego uderzenia" - dodał.

Adamek w niedzielny poranek (czasu polskiego) ważył 100 kg. To rekord jego kariery. "Prawdopodobnie to idealna waga dla mnie. W trakcie walki może byłem mniej agresywny niż w poprzednich pojedynkach, ale realizowałem taktykę trenera Andrzeja Gmitruka" - powiedział wychowanek Górala Żywiec, którego kolejnym rywalem ma być 24 kwietnia Arreola, były pretendent do tytułu mistrza świata WBC (przegrał z Ukraińcem Witalijem Kliczką).

33-letni Adamek odniósł 40. zwycięstwo w zawodowej karierze (dotychczas raz przegrał). Cztery lata młodszy Estrada legitymuje się rekordem 16-3.

Po ogłoszeniu werdyktu pięściarz z USA nie mógł uwierzyć w to, co usłyszał. "W najlepszym razie dałbym Adamkowi trzy wygrane rundy. Na dwanaście stoczonych. Jestem bardzo zły i czuję, jakby ktoś przystawił mi pistolet do głowy. Byłem w świetnej formie, a tymczasem sędziowie, zwłaszcza punktujący 110:118, okradli mnie z sukcesu" - przyznał Estrada, którego szkoleniowcem jest ojciec, Roland.

Triumf Adamka w Prudential Center oglądało ok. 11 tysięcy kibiców, w większości Polaków mieszkających w USA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj