Dramatyczny wypadek na rajdzie samochodowym w Australii. Rozpędzone auto wypadło z trasy i koziołkując, przeleciało nad głowami publiczności. Wszystko wyglądało przerażająco, ale - choć trudno w to uwierzyć - nikomu nic poważnego się nie stało. Dwie ranne osoby mają lekkie obrażenia. Zobacz wideo!
Mini cooper uderzył w drugie auto i wypadł z toru. Rozpędzony, przewrócił się na dach i w ten sposób sunął przed siebie. Potem zaczął koziołkować, przelatując nad głowami przerażonej publiczności.
p
Rannych zostało dwóch mężczyzn w wieku 59 i 60 lat. Jednak, jak się potem okazało, ich obrażenia nie były poważne. Także 22-letni kierowca Kain Magrow wyszedł z wypadku cało.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl