Dwa gole do przerwy
Kibice na pierwszego gola w hicie kolejki La Liga musieli czekać do 39. minuty. Giuliano Simeone wyszedł sam na sam z bramkarzem Barcelony i wygrał z nim pojedynek.
Gospodarze na prowadzeniu utrzymali się tylko przez trzy minuty. W 42. do siatki rywali trafił Marcus Rashford.
Gonzalez wyleciał, Martinowi się upiekło
To nie koniec emocji w pierwszej części gry. W doliczonym czasie czerwoną kartką ukarany został Nico Gonzalez. Gdyby nie faul gracza Atletico, to Lamine Yamal znalazłby się sam przed golkiperem ekipy z Madrytu.
Tuż po przerwie siły mogły się wyrównać. Sędzia pokazał czerwoną kartkę Gerardowi Martinowi, ale po obejrzeniu sytuacji na monitorze VAR arbiter uznał, że żółty kartonik wystarczy i zmienił swoją ostateczną decyzję.
Lewandowski nie potrzebował dużo czasu
Po przerwie grająca w przewadze Barcelona zepchnęła Atletico do obrony. Katalończycy wykreowali sobie kilka bardzo dogodnych okazji do strzelenia drugiego gola, ale fantastycznie między słupkami spisywał się Juan Musso.
W 78. minucie na murawie pojawił się Robert Lewandowski. Polak dziewięć minut cieszył się z gola. Joan Cancelo zakręcił obrońca Atletico i uderzył mocno na bramkę. Mussu odbił piłkę tak niefortunnie, że trafiła ona w lewy bark Lewandowskiego i wpadła do siatki.
W ten sposób 37-letni napastnik zapewnił Barcelonie trzy punkty. Dzięki nim Katalończycy powiększyli swoją przewagę nad drugim w tabeli Realem Madryt do siedmiu punktów.