Dziennik Gazeta Prawana logo

Duński kolarz przyznał się do oszustwa

18 listopada 2007, 14:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tak bał się kontroli antydopingowej, że wymyślił sobie, że jest w Meksyku. Michael Rasmussen przyznał się, że celowo podał złe miejsce pobytu przed tegorocznym Tour de France. Duński kolarz i tak został wyrzucony przez swoją drużynę, Rabobank, przed końcem wyścigu.
Rasmussen nie stawił się na przymusowe badania w maju i w czerwcu. W tym samym czasie we Włoszech widział go inny kolarz, Davide Cassani. "Nie byłem w Meksyku w czerwcu. Podałem błędną wiadomość Unii Kolarskiej, a także mediom" - powiedział Duńczyk.

Afera wokół słynnego kolarza rozpętała się w lipcu, gdy prowadząc w Tour de France został wykluczony z reprezentacji Danii na mistrzostwa świata i igrzyska olimpijskie w Pekinie z powodu wielokrotnego uchylania się od kontroli antydopingowej i notoryczne nieinformowanie o miejscu swojego pobytu.

Na dzień przed zakończeniem "Wielkiej Pętli" Rabobank wyrzucił Rasmussen z zespołu. Wyjaśniono, że kolarz okłamywał drużynę, podając fałszywe miejsce pobytu w okresie przygotowań do Touru.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj