Jeden z największych klubów świata lata starym samolotem. Maszyna, którą poruszają się piłkarze Realu Madryt, ma 30 lat i jest bardzo głośna. Robi taki hałas, że nie zezwolono jej na nocny start z lotniska w Bremie.
"Królewscy" chcieli wrócić do Hiszpanii od razu po środowym spotkaniu Ligi Mistrzów z Werderem. Jednak drużynie z Madrytu się to nie uda, bo z lotniska w Bremie nie można startować nocą. Władze Realu wystąpiły o specjalne pozwolenie, które spotkało się jednak z odmową, gdyż ich samolot jest za głośny.
Od kilku tygodni piłkarze "Królewskich" podróżują na mecze 30-letnim samolotem MD-83 pomalowanym w klubowe barwy i ochrzczonym przez legendę Realu Alfredo Di Stefano jako "Strzała".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|