To może być transferowy hit. Działacze słynnej Benfiki Lizbona chcą ściągnąć do siebie Grzegorza Bartczaka. Prezes Zagłębia Lubin Robert Pietryszyn poleciał do Portugalii, żeby dogadać się z Benfiką.
Benfica Lizbona i Zagłębie Lubin już robiły razem interesy. Do Polski trafili Tiago Gomes i Sreten Sretenović. Niewykluczone, że w przeciwnym kierunku pojedzie Grzegorz Bartczak. "Rzeczywiście temat Grześka przewinie się w moich rozmowach z prezydentem klubu z Lizbony" - potwierdził Pietryszyn w rozmowie z serwisem futbol.pl.
A co o tym sądzi sam zainteresowany? "Będzie mi miło, jeśli moje nazwisko padnie podczas spotkania w Lizbonie. Ale doskonale wiem, że jeśli tak się stanie, to tylko przy okazji załatwiania innych, ważniejszych spraw. Trudno mi o tym teraz mówić. Może porozmawiamy, gdy pojawią się jakieś konkrety? Moją ulubioną ligą jest angielska. Ale Portugalią też bym nie wzgardził" - powiedział Bartczak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|