Gdy zadzwoniliśmy rano do Przemysława Salety, bokser nie chciał długo opowiadać o operacji. Po jego głosie było słychać, że jest osłabiony. "Wszystko opowiem, jak wyjdę ze szpitala. Teraz muszę odpoczywać" - powiedział dziennikowi.pl bokser.
Saleta od początku był pewny, że operacja się uda. "Dzięki rodzinnemu zabiegowi istnieje niemal sto procent szansy, że przeszczep się przyjmie" - powiedział "Super Expressowi".
Z Przemysławem Saletą w szpitalu była wczoraj jego pierwsza żona - matka Nicole - Ewa Pacuła oraz druga żona boksera Ewa Byzdra-Saleta.
Przeszczep nerki to częsty, choć bardzo skomplikowany zabieg. Niektórzy lekarze uważają, że to najtrudniejsze zadanie dla chirurga. Jest dość ryzykowne. W niektórych przypadkach organizm może potraktować przeszczepiony organ jako ciało obce i spróbuje go odrzucić. Zdarza się niestety również, że to przeszczep próbuje się zwrócić przeciw organizmowi i stara się go zniszczyć.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
