Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie szczypiornistki kupują musztardę

10 grudnia 2007, 14:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rano miały tylko lekki trening, a potem polskie szczypiornistki mogły robić co chciały. Kilka z nich poszło na spacer po Dijon. Miasteczko bardzo im się spodobało. Wróciły do hotelu obładowane... słoikami z musztardą - dowiedział się dziennik.pl.

Dijon jest stolicą musztardy. Polskie szczypiornistki nie mogły sobie darować okazji i kupiły wiele słoików na prezenty. Po wtorkowym meczu z Hiszpanią pojadą do Paryża na mecz o 11. miejsce w mistrzostwach świata. Już się nie mogą doczekać tego wyjazdu. Jak same przyznają, będą głównie latały po sklepach.

Ale meczu z Hiszpanią nie odpuszczą, mimo że szanse na awans pogrzebały po porażce z Niemkami 32:35. Chcą się pokazać z jak najlepszej strony, bo przecież na trybunach zasiadają wysłannicy zagranicznych klubów. Dziennik.pl dowiedział się, że kilku menedżerów zgłosiło się do Klaudi Pielesz.

Dziewiętnastolatkę obserwują wysłannicy klubów z Danii, Niemiec i Francji. Mówią o niej, że rzuca niemal jak Karol Bielecki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj