Dziennik Gazeta Prawana logo

Największe rozczarowanie polskiej ligi

21 grudnia 2007, 12:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Miał być gwiazdą ligi, a dziś tylko nieliczni kibice znają jego imię. Mowa o Tomaszu Jirsaku, który przed sezonem za 3 miliony złotych trafił do krakowskiej Wisły. Czech o dumnym przydomku "Napoleon" swoją buławę zostawił chyba w domu.

Gdy latem Jirasak przychodził do Wisły z FK Teplice, Jacek Bednarz już zacierał ręce. Dyrektor sportowy krakowskiego klubu był przekonany, że lider czeskiej reprezentacji młodzieżowej będzie dużym wzmocnieniem.

Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. 23-letni Czech w pierwszym składzie nie grał prawie nigdy, a gdy wchodził na boisko z ławki rezerwowych, to też niczym szczególnym się nie wyróżniał.

Sam Jirasak też nie kryje rozczarowania swoją grą. "Nie tak wyobrażałem sobie pierwszą rundę w Wiśle, ale co zrobić. Zaciskam zęby i walczę" - mówi "Przeglądowi Sportowemu" zawodnik Wisły.

.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj