Może to i lepiej. Organizatorzy odwołali sobotni konkurs drużynowy w Lahti drużynowy. W Finlandii za bardzo wieje. Dobrze, bo wiatr jest bardzo groźny dla skoczków. Po drugie nasi zawodnicy unikną kompromitacji. Dlatego Adam Małysz i spółka z czystym sumieniem mogą wrócić do hotelu.
Początkowo konkurs miał się rozpocząć o godzinie 16.15. Tyle, że w Lahti wieje jak diabli. Konkurs przesunięto na 16.30, ale wiatr się nie uspokoił. Sędziowie przesunęli rozpoczęcie na 17.30. Tyle, że ciągle wiało i ostatecznie konkurs odwołano.
W niedzielę ma się odbyć konkurs indywidualny. Na sukcesy naszych zawodników raczej nie możemy liczyć. Podczas piątkowych treningów oprócz Małysza wszyscy spisywali się katastrofalnie. Jeżeli podobnie będą skakać w konkursie, to o punktach możemy zapomnieć.
Konkurs drużynowy przeniesiono na poniedziałek. Ma się odbyć w Kuopio.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|