Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica: Rasistowska afera w F1 jest rozdmuchana

14 lutego 2008, 09:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W Formule 1 była już afera szpiegowska. Teraz wybuchła rasistowska. Zespoły ćwiczą na torze w Hiszpanii, ale przyszłość Grand Prix w tym kraju stoi pod znakiem zapytania. Dlaczego? Bo kibice obrażają Lewisa Hamiltona. "Trochę to wszystko jest rozdmuchane" - uważa nasz jedynak w Formule 1 Robert Kubica.

Międzynarodowa Federacja Samochodowa od kilku dni zajmuje się rasistowskimi wybrykami hiszpańskich widzów podczas niedawnych testów w Barcelonie. Świat obiegły wtedy zdjęcia czterech młodzieńców w perukach afro i z twarzami wysmarowanymi pastą do butów, niczym Murzyn z serialu Alternatywy 4.

Na torze w Barcelonie słychać było i gwizdy i oklaski, zależy kto akurat przejeżdżał. "Trochę to wszystko jest rozdmuchane, na pewno byłoby milej, gdyby były same oklaski, ale nie można zmuszać ludzi żeby kibicowali każdemu kierowcy" mówi "Rzeczpospolitej" Polak.

Całe zajście bagatelizuje także Felipe Massa: "To wojna pomiędzy prasą hiszpańską a brytyjską" - uważa kierowca teamu Ferrari.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj