Trafienie do dołka za pierwszym razem zdarza się w golfie bardzo rzadko. Nawet najlepszym zawodowcom. Tymczasem 12-letni Anglik Ben Robinson w ciągu tygodnia trafił aż dwa asy. "On może być następnym Tigerem Woodsem" - zachwyca się trener chłopca Stuart Archibald.
Sam szkoleniowiec nie może się pochwalić podobnymi osiągnięciami. "Gram w golfa od trzeciego roku życia. Teraz mam 38 i trafiłem tylko jednego asa. To co wyczynia Ben jest niesamowite" - opowiada Stuart Archibald gazecie "Daily Mail".
12-latka wcale nie dziwi, że piłka po jego uderzeniach tak chętnie wpada do dołka. "Trzeba było zobaczyć minę mojego taty, który był zawodowcem. Za pierwszym razem oniemiał, za drugim go zamurowało" - powiedział malec dziennikarzowi bulwarówki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|