Może teraz zaczną lepiej grać na obcych boiskach. Od 2001 roku piłkarze Celtiku Glasgow przegrali 15 z szesnastu meczów wyjazdowych w Lidze Mistrzów. Teraz zmierzą się w rewanżu z FC Barceloną. Stawką jest awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Klub Artura Boruca chce zahipnotyzować piłkarzy. Działacze szukają już odpowiedniego specjalisty.
Mają już na oku Jana van Ostrandera. Holender jest psycholgiem klinicznym. Jego hobby to hipnoza. Ma dyplom Szkoły Hipnozy Madame Clea. Szefowie Celtiku wierzą, że on może tak zakodować piłkarzy, żeby wygrali z Barceloną.
Bez hipnozy może być ciężko. W środę przegrali na własnym parkiecie z FC Barceloną 2:3. Żeby awansować do ćwierćfinału muszą wygrać co najmniej dwiema bramkami - przypomna serwis thesillyseason.net.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|