Jak się okazuje, nie tylko górnicy i pielęgniarki potrafią strajkować. W Portugali na taki krok zdecydowali się piłkarze. Gracze zespołu Boavisty Porto od dwóch miesięcy nie dostają wynagrodzeń. Jeśli do przyszłego tygodnia nic się nie zmieni, to zaczną protest.
Piłkarze zapowiedzieli w przyszłym tygodniu strajk, polegający na nieprzychodzeniu na treningi.
W kolejnym meczu z Guimaraes 12 kwietnia zawodnicy chcą jeszcze wystąpić. Jednak jeśli sytuacja nie zmieni się i do 20 kwietnia nie otrzymają zaległych pieniędzy, nie pojawią się na boisku przeciwko CD Nacional Funchal.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane