Początek był bardzo udany i zdołałem nadrobić dwie pozycje. Nie wiem, co się potem przydarzyło Kovalainenowi, ale odpadł mi jeden rywal. W pierwszej fazie wyścigu walczyłem z Raikkonenem, ale on zjeżdżał po paliwo później i wyprzedził mnie w trakcie pit stopów. Potem byłem trochę wolniejszy od kierowców z przodu, ale także trochę szybszy niż rywale za moimi plecami. To było wszystko, co mogliśmy osiągnąć.
Zmieniliśmy specyfikację sprzęgła i powróciliśmy do tego, którego używaliśmy podczas zimowych testów oraz w Grand Prix Australii. Bardzo się z tego cieszę, ponieważ dzięki temu starty znowu są dobre, a przecież gdybym lepiej ruszył w Barcelonie to z łatwością załapałbym się na podium.
Tak. Utrzymywałem bardzo dobre tempo wyścigu, a Ferrari i McLareny były dzisiaj od nas szybsze. I tak spodziewałem się, że w Turcji będziemy wolniejsi niż ostatecznie byliśmy. Jestem bardzo zadowolony i uważam, że czwarta i piąta pozycja to dla naszego zespołu bardzo dobry rezultat. Myślę że charakterystyka toru w Monako będzie lepiej odpowiadała specyfice naszego samochodu.
Jak są jakieś kalkulacje na ten temat, to mi o nich nic nie wiadomo. Nie sądzę jednak, aby jedna mała modyfikacja mogła zniwelować stratę.
Nie. Nie wydaje mi się, żebym zagościł w F1 tak długo. 257 to bardzo duża liczba wyścigów. Sądzę, że po tylu latach starty w Formule 1 nie dawałyby mi tyle satysfakcji, co teraz. Dlatego wydaje mi się, że nie dociągnę do takiej liczby.